O autorze
Trenuję pływanie, prawie od urodzenia :). W 2003 roku rozpocząłem swoją karierę miedzynarodową, a w 2004 roku już brałem udział w Paraolimpiadzie w Atenach. Zdobyłem tam brązowy medal w sztafecie 4x100m stylem zmiennym, a na swoim koronnym dystansie zdobywając srebro zostałem zdyskwalifikowany - drobny błąd techniczny na finiszu.
2006r. - brązowy medal Mistrzostw Świata.
2008r. - 4 miejsce Paraolimpiada Pekin - zabrakło 0,8 sek do brązu.
2009r. - 4 miejsce Mistrzostw Europy (zabrakło 0,33 sek) i złoto z Rekordem Świata na Mistrzostwach Świata w Rio de Janeiro (basen 25-metrowy).
2010r. - brązowy medal Mistrzostw Świata.
2011r. - srebro Mistrzostw Europy w Berlinie

Kilka zdań po Poznańskiej Gali Sportu 2013

W dniu 10.01.2013 odbyła się Poznańska Gala Sportu 2013. Poniżej przeczytacie kilka zdań, opisujacych to wydarzenie. Niestety z przykrością muszę stwierdzić, że nie był to dla mnie miły i przyjemny wieczór, raczej wręcz przeciwnie. W skrócie tylko: poczułem się jak wypełnienie sali, potrzebne, by nie było wolnych krzeseł. Więcej poniżej ...

Jakiś czas temu dostałem zaproszenie na wspomnianą już galę. Ponieważ w środku przeczytałem prośbę o potwierdzenie przybycia, uczyniłem to od razu, by nie zapomnieć.

Gdy przyszedł ten dzień pojechałem do Centrum Kultury Zamek i zająłem miejsce na sali. Pod adresem (www.poznan.pl), możemy przeczytać, że:
"Nagrody i wyróżnienia przyznano w następujących kategoriach:
senior
młodzieżowiec, junior i junior młodszy
sport osób niepełnosprawnych"

I tutaj serdecznie chciałem "podziękować" wszystkim organizatorom tegorocznej Gali Sportu, za to, że uznali, iż moje 5te miejsce na Paraolimpiadzie w Londynie nie kwalifikuje się nawet do wyczytania na scenę.

Po tylu latach doświadczeń potrafię już znieść to, że wyniki sportowców niepełnosprawnych są w ogromnej większości sytuacji spychane na drugi plan, a często nawet niezauważane. Ale nie będę ukrywał, że czeki, na niemałe kwoty, wręczone seniorom i późniejsze całkowite pominięcie mnie przy wyróżnieniach w kategorii do tego przeznaczonej - sportu osób niepełnosprawnych, zabolało bardzo.

Ujmę to jednym słowem: PRZYKROŚĆ

Rozumiem, że piąte miiejsce na Paraolimpiadzie to nie to samo co brązowy medal przywieziony przez Julię Michalską, ale wśród nagrodzonych były też osoby, które nie znalazły się w składzie Kadry Olimpijskiej. Czyli tym samym 5te miejsce w finale Paraolimpiady, bądź co bądź tej najważniejszej imprezy sportowej, jest dla Poznania nic nie warte - skoro szkoda nawet czasu na poproszenie na scenę i złożenie gratulacji.

Idąc na tą galę, nie spodziewałem się, że zostanę jakoś wybitnie doceniony, tak więc, żebym został dobrze zrozumiany, nie chodzi mi tylko o te czeki, ale o zwykłe zauważenie i przysłowiowy "uścisk dłoni prezesa". Jeśli mój wynik osiągnięty w Londynie na to nie zasługuje, to ok, ja przeżyję, ale widzę przez lata bardzo duży spadek chętnych do uprawiania sportu, szczególnie wśród osób niepełnosprawnych, choć nie tylko. Tak więc, takie postępowanie na pewno nie zachęca innych. Róbmy tak dalej, a już niedługo liczba reprezentantów zostanie znacznie uszczuplona.

Na koniec napiszę tylko jedno:
Tegoroczną galę uważam za stratę czasu, mogłem wtedy być na treningu, bo akurat z jednego musiałem zrezygnować żeby się tam pojawić. W przyszłym roku, nawet jeśli zostanę zaproszony, poważnie się zastanowię czy pójść. Po co? Żeby się tylko podenerwować, że znowu dla kogoś mój wynik sportowy był niewystarczający, czy może żeby skosztować ciasta z cateringu? Jeśli to drugie to wolę iść do cukierni, tam przynajmniej nikt mi przykrości nie sprawa.
Trwa ładowanie komentarzy...